Skok cywilizacyjny a choroba nadmiaru informacji
Autor:tralley. Kategoria: Internet
W wieku ogromnego skoku technicznego, technologicznego i wytwórczego człowiek stoi przed faktem, którym jest wszechobecna informacja, która owija jego życie i staje się często absolutnym silnikiem napędzającym do życia. Włączamy telewizję a z niego napadają nas informacje turystyczne, polityczne i biznesowe. Sporo też skandali, które słuchamy z radością, ludzkich tragedii, które przerażają i glorii zwycięstw, którymi się inspirujemy. Ledwo wypijemy kawę a już świeże czasopisma każą nam czytać artykuły z krajowej polityki, rzucają newsy motoryzacyjne, piszą o polskich maluchach i o tym jakie zabawki edukacyjne musimy dla nich kupić. Działania marketingowe i reklama to coś, czego doświadczamy w każdej przerwie filmu. Skumulowanie się tych rzeczy, newsów i bloków reklamowych sprawia, że mamy dla siebie i dzieci coraz mniej czasu i coraz bardziej zapętla się w nas wir informowania. Pytanie tylko, czy to trochę nie za wiele? Czy nie nadejdzie minuta w której obudzimy się załamani ta całą informacją? Bo przecież ile można pochłaniać poradniki finansowe w telewizji, czytać e-maile z coraz to nowymi mailami reklamowymi.
I czy aby nie fiksujemy już od prze-newsowania? No i jak skutecznie z tym walczyć? Jeżeli zatem odczujesz się wymęczony stałym nadmiarem wiadomości – koniecznie złap oddech i spraw sobie kilka minut wytchnienia. Posłuchaj piosenki odprężającej, wyjdź na powietrze, poczytaj ciekawe wydania, których przecież jest tak wiele. A może twoje potomstwo tęskni i fajnie byłoby się z nim pobawić? Ciekawostki rozwijające co oczywiste miło widziane, ale kto wie, czy nie fajniejsze będą wariacje na przydomowym placu ze ślizgawką. Daj sobie chwilę luzu – nie zamęczaj się krzykliwym radiem, nie biegniej jak wariat do płaskiego ekranu tv, daruj sobie na miesiąc prasówkę. Dodaj sobie mocy! To poważnie potrafi naprawić humor i złapać energię do życia.
Jeżeli wydaje Ci się, że nie wytrzymasz bez nowości o swoim hobby – postaw na trzy wywiady hobbystyczne dziennie i starczy. Jeśli jesteś głową i szyją firmy – zajrzyj na biznesowe strony raz na parę dni, przecież twoja firma nie splajtuje gdy nie będziesz czytał o sposobach jej ulepszania całe dnie. Jesteś fotografem lub grafikiem komputerowym? Zamiast oglądać ciekawe zdjęcia w Internecie wybierz się plener i sfotografuj sam naturę i świat. Nabierzesz świeżych sił i energii! Czujesz się jak prawdziwy sportowiec? Zamiast czytać non stop auto – maniakalne serwisy, wybierz się na realny tor, wynajmij motocykl na jeden dzień, albo wyjdź do rynku – tam też jeżdżą warte spojrzenia bryki, które możesz podziwiać. Nawet kilka dni takiej świadomościowej odskoczni pozwoli Ci znów poczuć jak parę lat wcześniej i sprawi, że od zbyt dużej ilości wiadomości i aktualności nie oszalejesz ani sam ty, ani twoi przyjaciele.