Sopocka plaża nie służy wypoczynkowi- wspomnienia turysty
Autor:MrFirst. Kategoria: Aktualności
O tym, że wszystko ma swoje miejsce i czas wie każdy. Tutaj wyczucie smaku przeplata się z jego brakiem, gdyż nie każdy zdaje sobie sprawę ze swojego zachowania.
Nie tak dawno natknąłem się na informację w pewnej gazecie, którą miałem okazję sprawdzić osobiście. Czas urlopów w pełni, dlatego wielu z nas wyjechało już na wakacje albo planuje wyjechać. Ja w tym roku wybrałem polskie morze a dokładnie Sopot, w którym chciałem się popluskać w wodzie i odpocząć na plaży wraz z rodziną. Długo musiałem szukać zacisznego miejsca, które będzie strzeżone…
Pamiętajcie drodzy urlopowicze- korzystajcie tylko z kąpielisk strzeżonych, gdzie zawsze jest ratownik.
Ale wracając do tematu. Byłem bardzo niemile zaskoczony panującą atmosferą na sopockiej plaży. Wielu ludzi chyba nie powinno wychodzić z domu, gdyż obserwując ich zachowanie, oceniam je na typowe prostactwo. Drugim wielkim minusem była głośna muzyka i krzyki dzieci na zamkach dmuchanych.
Zamki dmuchane służą głownie do zabawy dla dzieci. Jest to dość oczywiste, że dzieci bawiąc się na nich, korzystając z tych urządzeń rekreacyjnych wyrażają emocje krzykiem bądź ekscytującym piskiem. Jeszcze rok temu na sopockiej plaży stały stylowe wiklinowe leżaki a obecnie jest rumor jakich mało wszędzie indziej.
Po powrocie z urlopu dowiedziałem się, że nie tylko mnie przeszkadzał hałas na plaży. Dowiedziałem się z pewnego artykułu, że mieszkańcy miasta złożyli petycję w sprawie usunięcia hałaśliwych urządzeń z plaży oraz co już zostało zrobione w tej sprawie i moje zdziwienie było na prawdę duże.
Jak się okazało jest to wina organizatora, dzierżawcy plaży, który nie ma wyczucia smaku ani gustu. Nie zawsze pewne atrakcje są odpowiednie w miejscach publicznych. Czasem to co przynosi zysk w jednym roku, w następnym w ogóle może być nie dostępne. Władze Sopotu oraz Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, który zarządza sopockimi plażami postawiły ultimatum- albo dzierżawca przyciszy muzykę, albo w przyszłym roku nie dostanie pozwolenia na dzierżawę.
Sprawa wypłynęła dzięki petycji mieszkańców do władz miasta, podpisaną przez osobistości oraz mieszkańców miasta. Żałuję, że nie wiedziałem wcześniej o tej akcji, sam chętnie podpisałbym się pod petycją wraz z moja rodziną…
Głośna muzyka jest ok, dmuchańce też jak najbardziej, jednak na wszystko jest odpowiedni czas. Drodzy dzierżawcy plaż- nie róbcie z nich centr handlowych ani miejsc zbijania kasy, bo w kolejnym sezonie nikt do Was nie wróci!